Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Magazyn CINEMA
04-02-2005, 16:32
Post: #1
Magazyn CINEMA
Zapraszam do oglądania reklamy Magazynu CINEMA. Wszystko zaczęło się od spotkania z Bartkiem Fukietem - redaktorem naczelnym Magazynu CINEMA na Festiwalu Filmów Grozy w Warszawie, gdzie mieliśmy przyjemność zasiadać razem w Jury. Dogadaliśmy się barterowo - w styczniowym i lutowym numerze CINEMY pojawiła się reklama "Gwiazd w Czerni", a ja wyprodukowałem dla Bartka reklamę filmową. Spot o kolesiu, który czytając gazetę "wchodzi" do świata filmu ma pojawiać się w kinach przed projekcjami, w różnych stacjach telewizyjnych oraz na festiwalach filmowych i płytach DVD z przebojami polskiego i światowego kina.
Reklamę zobaczycie tutaj: http://stars-in-black.pl/filmy/cinema.mpg.
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-02-2005, 17:51
Post: #2
 
Hehehe, zajedwabiste! Duży uśmiech Świetna robota, Staszku, pogratulować. ^^ Jedyne, czego bym się przyczepił, to ogień, którym zieje smok - wygląda to trochę sztucznie. Ale poza tym - pierwsza klasa! Uśmiech

Wyszło to trochę inaczej, niż myślałem, ale zawsze wyszło.
(Kubuś Puchatek)
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-02-2005, 18:02
Post: #3
 
He, he... a żeby było śmieszniej - ten ogień jest najprawdziwszy na świecie: uzyskany przy pomocy zapałki sztormowej i dezodorantu "BOND" (wreszcie się do czegoś przydał ten, który został mi po reklamie Duży uśmiech )
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-03-2005, 11:27
Post: #4
 
A czy zarost kolesia z mieczem w tej samej scenie jest prawdziwy ?
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-03-2005, 14:43
Post: #5
 
Zgaduję, Staszku, że ogień najpierw nakręciłeś osobno, a potem wkleiłeś tak, żeby przesuwał się razem ze smokiem? Pęd powietrza powinien odchylać płomień do tyłu, podczas gdy tutaj wygląda to tak, jakby ogień był na sztywno, że tak powiem. No ale to w końcu tylko krótka scenka, nie wpływa na odbiór całości. Uśmiech

Wyszło to trochę inaczej, niż myślałem, ale zawsze wyszło.
(Kubuś Puchatek)
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-03-2005, 17:25
Post: #6
 
Zarost prawdziwy - hodowałem go ponad tydzień, a potem tylko koleżanka charakteryzatorka odrobinę go przyciemniła Oczko
Z tym ogniem w tym wypadku nie mogę się zgodzić - pęd powietrza nie ma wpływu na słup ognia, gdy jest on wyrzucany pod dużym ciśnieniem... Próbowałem robić symulację "lotu smoka" w czasie kręcenia ognia, ale ruch ręki nie miał najmniejszego wpływu na płomień. Poza tym popatrz sobie na filmy w stylu "Ostatni Smok" - tam też strumień ognia leci praktycznie prosto - zostawiając za sobą mniejsze języczki. Naprowadze Cię jednak na powód Twojej rozterki z moim ogniem - on po prostu nie pasuje skalą do ognia tej wielkości naturalnej... Gdybym zastosował profesjonalny miotacz płomieni w plenerze - ogień byłby w pełni naturalny... Niestety płomień wielkości 30-40 cm nie zasymuluje w pełni realistycznie kilkunastometrowej smugi ognia. Chodzi o szybkość rozchodzenia się płomieni oraz ich skalę. Ja i tak zwolniłem ten nagrany ogień dwukrotnie, ale sam widzę, że to zdecydowanie za mało. Jedyne w pełni skuteczne wyjście w takiej sytuacji to zastosowanie czegoś, co da przynajmniej parometrowy jęzor ognia. I kropka Oczko
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-03-2005, 20:51
Post: #7
 
Jak się nauczę robić taką minę to mi żaden dres na Hucie nie podskoczy.
[Obrazek: knight9nx.jpg]
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-03-2005, 23:39
Post: #8
 
Dzięki za wyjaśnienie, Staszku - wreszcie wiem, co mnie w tym ogniu pod żebro bodło. Uśmiech Hm, parometrowy jęzor ognia, powiadasz? Pogadaj z właścicielem jakiejś stacji benzynowej, może użyczy dystrybutora. Duży uśmiech Ewentualnie jak przyjedzie cyrk, to nakameruj połykacza ognia. Duży uśmiech

Zapytam jeszcze o początkową scenę matriksową - a mianowicie, jakim sposobem powieliłeś agenta? Coś czuję, że ten zielonkawy kolor sali gimnastycznej to nie bez powodu był - w dobrą stronę myślę?


@dcm_Marecheq - spróbuj chodzić po mieście z mieczem przy boku. Uśmiech Kolega mi kiedyś opowiadał, jak to na jego kumpla/kuzyna/znajomego wraz z koleżką wyskoczyła grupa dresów z pałami; chłopaki tylko wyciągnęli miecze - i tyle łysych widzieli. Uśmiech (Gościowie zdaje się w jakimś bractwie rycerskim byli, o ile pamięć służy.)

Wyszło to trochę inaczej, niż myślałem, ale zawsze wyszło.
(Kubuś Puchatek)
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-04-2005, 14:14
Post: #9
 
Cytat:nakameruj połykacza ognia
Nakameruj... czas umierać...

Z takimi historiami z ludźmi z bractw to mi się przypomina sytuacja, o ile pamiętam z Gdańska, jak jednego kolege o gabarytach krasnoluda Gimlego (oczywiście trochę większy był Uśmiech ) zaczepili jacyś z bejzbolami, odczepili się zaraz potem jak koleś wyjął z za pleców taki sporych rozmiarów topór bojowy...

Yarael
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-04-2005, 14:36
Post: #10
 
Kolega z grupy na uczelni jest w bractwie rycerskim - już kilkakrotnie używał miecza do negocjacji z dresami.
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-04-2005, 15:55
Post: #11
 
Pytanie do staszka: czym kręciles? hd? beta?

W czym obrabiales, ile trwała produkcja, jaki byl budzet (jesli mozesz powiedziec)
      Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-04-2005, 17:44
Post: #12
 
M3n747 napisał(a):Zapytam jeszcze o początkową scenę matriksową - a mianowicie, jakim sposobem powieliłeś agenta? Coś czuję, że ten zielonkawy kolor sali gimnastycznej to nie bez powodu był - w dobrą stronę myślę?

Ha! Akurat nie, czy raczej nie do końca. To raczej nie zamierzony (inny zresztą być nie może Oczko ), aczkolwiek wyjątkowo pasujący zbieg okoliczności (na rozstawionym green-boxie było kręconych niewiele ujęć). Powiem tak: anielskiej cierpliwości i końskiego zdrowia, trzeba bylo aby to wszystko wymyśleć, przemysleć i nakręcić, a biorąc pod uwagę perfekcjonizm Staszka czyli:
- Jeszcze jedno ujęcie!
- Dubel!
- K... kto ruszył kamerę??? Jeszcze raz! :evil:
- I z biegu!
- No proszę, jeszcze tylko czterdziesta trzecia powtórka!*
- A czy mógłbyś lecieć trochę wyżej?
- A czy mógłbyś lecieć trochę niżej?
- A czy mógłbyś teraz lecieć bokiem?
- A jakbyś teraz tak nogami poleciał w drugą stronę? :twisted:
- A jakbyś tak uderzył głową w tą tablicę? :twisted:
i pięciogodzinny limit czasowy**, to powiem, że nie przypuszczałem, że efekt będzie taki jaki ostatecznie wyszedł. No, ale zawsze powtarzam, że Staszek nie dośc, że szybki to jeszcze kurna zdolny jest Oczko.

Pozdrawiam,
SC 'Tengu'

* Oczywiście słowo "proszę" dodałem tylko w ramach pewnego kolorytu. ;)Takich wyznań w pracy ze Staszkiem raczej nie usłyszymy, co to to nie. Po, albo przed proszę bardzo, ale w trakcie liczy się tylko zadanie do wykonania. A jak coś idzie nie po myśli z przyczyn róznych, często niezaleznych (vide: kręcenie fragmentu z mieczami świetlnymi) to strach Panie się zbliżać - wzrokiem zabija, a jak się wówczas odezwie to ino słuchać zostaje abo spieprzać Oczko. Niech mi tylko ktoś jeszcze wytłumaczy, dlaczego ludzie (łączne z wyżej podpisanym) bardzo lubią z nim pracować?

** Nieoficjalny rekord świata w szybkości realizacji matrixopodobnych ujęć.

40 lat, 40 dni i 7 "naj" miejsc na świecie
http://tengu.com.pl
      Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-04-2005, 21:40
Post: #13
 
Maciej:
Nakameruj... czas umierać...

Odpowiadając cytatem: Maciek, ja tylko żartowałem. Duży uśmiech Ja po prostu lubię to słowo, nic nie poradzę. ^^


@Tengu - heh. Duży uśmiech Ciekawe, ciekawe - ale mi to nie wyjaśnia kwestii. ^^"

Wyszło to trochę inaczej, niż myślałem, ale zawsze wyszło.
(Kubuś Puchatek)
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-04-2005, 21:50
Post: #14
 
M3n747 napisał(a):@Tengu - heh. Duży uśmiech Ciekawe, ciekawe - ale mi to nie wyjaśnia kwestii. ^^"

Wiem, ale wynika to z tego, iż nie zostałem upoważniony aby pisać o pewnych technikach warsztatowych. Jeśli nasz Masta Duży uśmiech będzie chciał, to sam powie czy napisze coś na ten temat.

Pozdrawiam
SC 'Tengu'

40 lat, 40 dni i 7 "naj" miejsc na świecie
http://tengu.com.pl
      Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-04-2005, 23:17
Post: #15
 
M3n747 nabazgrał:
Cytat:Ciekawe, ciekawe - ale mi to nie wyjaśnia kwestii
Zanim Masta Stachu odpowie na temat tego konkretnego przypadku, wtrące swoje trzy grosze.
Technika klonowania postaci jest banalna jak budowa cepa - w najprostszej formie unieruchamiasz kamerę (to jets to o czym pisał Tengu - "kto przesunął kamere!!!!"), krecisz postać parę razy w różnych miejsach kadru i potem - w uproszczeniu nakładasz na siebei te obrazy. Jazda zaczyna się wraz ze skomplikowaniem sceny, kiedy np. postaci zachodzą na siebie, wchodzą w interakcję (np. podają sobie przedmioty). Wtedy trzeba stosować maskowanie postaci (czy to używając kluczy koloru, róznicowych, masek wektorowych itd.). Jeśli kamera w tym czasie wykonuje jakikolwiek ruch, jazde, panorame itd. to nie obejdzie się bez urządzenia motion control - czyli robimi np. 10 ujęć z Tengu i za każdym razem kamera musi wykonac ten sam ruch, identyczny w każdym elemencie. Możecie takie urządzenie obejrzeć na stronach Platige Image. Dalej zasada jest identyczna jak przy ujęciu statycznym - maskowanie poszczagólnych postaci, nakładaniw na siebie (kompozycja) itd.
Nie można oczywiście zapomnieć o jednej rzeczy - sam ruch wszystkich sklonowanych postaci musi być zaplanowany wcześniej, trzeba mieć sporą wyobraźnię. O ile ma sie taką możliwość, warto posłużyć się np. dodatkowym softem ktory wyswietli poprzednie ujęcie (ujęcia) i nakladajac obraz na obraz w czasie rzeczywistym pozwoli precyzyjnie ustawić pierwszy plan (na takie zabawy pozwalą np. AnimatorDV), można też użyc starej techniki i przyłożyć po prostu kawał folii do monitora i zaznaczyć poszczegolne obszary pisakiem, można też polegac na swojej wyobraźni...

Yarael
      Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości